Domowy twaróg (jak zrobić biały ser)

Autor: 1 kwietnia 2013 o 13:0325 Komentarze

ser biały

Odkąd mieszkam w Hiszpanii, tęsknię czasami za białym serem. Mogę go niby kupić w polskim sklepie, ale to większa wyprawa. Od roku hoduję grzybka tybetańskiego i sama robię pyszny twaróg z kefiru, dużo lepszy od tego sklepowego. Jest to banalnie proste.

Składniki:

  • mleko zsiadłe lub kefir
  • świeże mleko (powinno go być tyle samo co mleka zsiadłego lub kefiru)

Przygotowanie:

Mleko zsiadłe lub kefir mieszamy ze świeżym mlekiem i podgrzewamy na bardzo małym ogniu. Nie wolno doprowadzić do wrzenia. Gdy zobaczymy, że serwatka oddzieliła się od reszty, wówczas wylewamy całość na sitko i zostawimy na 30-60 minut do odcieknięcia. Można spotkać się z przepisami, które zalecają pozostawianie sera na sitku nawet na kilkanaście godzin, ale nie polecam tej metody, gdyż ser wychodzi wtedy bardzo suchy.

Gotowy twaróg przekładamy do miseczki i zjadamy od razu albo przechowujemy w lodówce do 3-4 dni. Jest pyszny zarówno na słono, jak i na słodko.

Podziel się

O autorze:

 

Komentarzy: 25

  1. ines / 24 września 2013 at 16:32 /Odpowiedz

    witam! tez robimy w ten sposob
    poniewaz rowiez mieszkamy zagranica i te kupowane w polskich sklepach sa niesamowicie drgie i nie najleprze. ser zrobiony domowym sposobem jest rewelacyjny.

  2. Van Claaude / 30 października 2013 at 05:26 /Odpowiedz

    My tez mieszkamy za wieeeeelka granica bo az w Zachodniej Australii w Perth. Bialy ser jest nie tylko zadkoscia ale u polakow kosztuje prawie $40-00 za kilogram!!! Rozbuj!!! Robimy serek bialy sami, ale wychodzi nam strasznie tlusty (byc moze, ze dlatego, ze uzywamy smietany) i za malo kwasny w porownaniu z kupnym. Czy ktos moze dac nam jakies rady, zeby serek wyszedla nam kwasniejszy i chudszy?

    • Kimi / 30 października 2013 at 15:39 /Odpowiedz

      Śmietana jest tłusta, więc to normalne, że ser wychodzi tłusty. Ja rozejrzałabym się za grzybkiem tybetańskim, może da się go zdobyć w Australii? Kefir z grzybka jest naprawdę pyszny, można go zrobić z mleka odtłuszczonego, ser z kefiru też jest super. Jeśli nie uda się zdobyć grzybka, to może świeże mleko? Wystarczy zostawić świeże mleko w temperaturze pokojowej na dobę, żeby zrobiło się mleko zsiadłe. Z mleka zsiadłego ser robi się tak samo jak z kefiru. Bardzo polecam :) P.S. Byłam w Australii rok temu w podróży poślubnej, piękne miejsce.

  3. Van Claaude / 9 listopada 2013 at 10:02 /Odpowiedz

    Taaaa… Jest to piekne miejsce to fakt, ale niestety, strasznie glupie prawa sa w Western Australii (ktora jest odizolowana od wschodniego, bardziej europejskieg wybrzeza). W Western Australii jest nielegalne sprzedawanie mleka prosto od krowy. Wszystko do celow spozywczych nusi byc pasteryzowane. Z grzybkiem tybetanskim tez jest problem, ale tez tylko tutaj, bo w Melbourne i w Sydney wszedzie mozna kupic kilka gramow. Podobna ktos tam kupil na eBay. No nic dziekuje za odpowiedzi i dobre rady. Pozdrawiam

  4. Van Claaude / 15 listopada 2013 at 09:30 /Odpowiedz

    Wybaczcie, ale ja jeszcze mam pare pytan. Mamy juz grzybek do kefiru. Wychodzi nam wspaniale kwasne mleko z gruba warstwa skrzpu, pachnie jak swoiski twarog. Niemniej jednak kiedy podgrzewamy, caly skrzep rozpuszcza sie na milliard malenkich granuleczek i robi sie taka kasza manna. Jak wylewam na sitko, to niewiele na tym sitku zostaje, a jak uzywamy pieluch lub gazy to caly czas mamy gesta ciecz w tej pieluszce. Co do licha robimy zle? Wszyscy ktorzy robia ser, czy z naszych znajomych czy na Internecie, juz po paru godzinach maja piekna bryle bialego serka, a u nas klapa za kazdym razem.
    Do kwaszenia uzywamy 3 litry swiezego mleka i ok. 5 -7 lyzek stolowych kefiru i naprawde wychodzi pyszne kwasne mleko. Czy ktos moze ma podobne problemy? Jakies rady…? Z gory dziekuje!

    • Kimi / 16 listopada 2013 at 17:06 /Odpowiedz

      Ja po odcedzeniu kefiru, mieszam go bardzo dokładnie pół na pół ze świeżym mlekiem (pasteryzowanym), a następnie gotuję na bardzo małym ogniu, aż się oddzieli serwatka. Z reguły trwa to ok 15 minut. Nie wolno zagotować mleka, bo wtedy ser nie wyjdzie. Następnie kładę sitko na garnku i wylewam całość. Rzeczywiście bardzo dużo płynu ścieka do garnka, jest to w dużej mierze serwatka, z której można zrobić ricottę albo wypić samą lub w postaci koktajlu owocowego. Nigdy nie trzymam sera zbyt długo na sitku, bo inaczej robi się za suchy. Mój twaróg nie nadaje się do krojenia, tylko do smarowania. Żeby mieć ser do krojenia, najlepiej wylać go na gazę i zostawić tak na całą noc.

      • Van Claaude / 20 listopada 2013 at 05:32 /Odpowiedz

        Dizekuje bardzo, sprobuje raz jeszcze. Nasze wychodza raz takie, ze mozna smarowac a raz twardsze, ale zawsze ten sam problem z odcedzaniem.

  5. Pikanteria / 29 listopada 2013 at 17:44 /Odpowiedz

    Witam,ja robię twaróg błyskawicznie:do garnka wlewam zsiadłe mleko,do tego wlewam gotujące mleko lub wodę,delikatnie zamieszam łyżką,po ok 3 minutach już się oddziela serwatka,wylewamy delikatnie na sitko i już

  6. Van Claaude / 2 stycznia 2014 at 10:52 /Odpowiedz

    Hey, Chcialbym zyczyc wszystkim Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2014 !!! Mam kilka pytan do Kimi. Od pewnego czasu kefir wychodzi mi strasznie kwasny, czy to dlatego, ze w Australii jest teraz gorace lato, czy moze dlatego, ze jest za duzo grzybka? Zwykle (w miesiacach zimowych) zajmuje to 24 godziny, zeby uzyskac pyszny, wspanialy kefir. Teraz juz po ok. 8 godzinach jest jak sok z cytryny, ale w dalszym ciagu bardzo dobry, tyle ze kwasny… Rowniez, jak robie serek i podgrzewam w garnku mam jednolita ciecz i nic mi sie nie oddziela, zadna serwatka (tak na marginesie jak sie robi riccotte?). Moze nie powinienem mieszac kiedy sie podgrzewa?
    Bardzo prosze o rade i z gory dziekuje!!!

    • Kimi / 2 stycznia 2014 at 18:05 /Odpowiedz

      Witam, również życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
      Jeśli chodzi o grzybka tybetańskiego, to im więcej grzybka, tym szybciej robi się kefir. Temperatura także wpływa na szybkość tego procesu, im cieplej, tym szybciej robi się kefir. U mnie zimą trwa to 24-48 godzin, a latem rzeczywiście czasami już po 8-12 godzinach kefir jest gotowy. Jeżeli masz dużo grzybka, to polecam zamrozić część, ja mam zawsze zamrożoną jedną dodatkową porcję na wszelki wypadek, bardzo dużo grzybka rozdałam też znajomym. Sporo informacji o grzybku można znaleźć tutaj albo tutaj.
      Podczas podgrzewania kefiru z mlekiem, nie należy w ogóle tego mieszać. Podgrzewamy na bardzo wolnym ogniu (nie wolno doprowadzić do wrzenia) nie mieszając i serwatka na 100% się oddzieli. Mnie to zajmuje przeważnie 15 minut.
      Ricotty jeszcze nie robiłam, ja z serwatki robię koktajle np. truskawkowy. Myślę, że można wypróbować ten przepis.

      Pozdrawiam!

  7. malami / 8 lutego 2014 at 21:28 /Odpowiedz

    Ja dalam pol litra mleka na ponad szklanke kefiru z ziaren kefirowych i wyszlo mi okolo 20dk serka, ktory jest przepyszny :-)

  8. Magda / 14 marca 2014 at 18:04 /Odpowiedz

    Hej, mam pytanie: W jakim sklepie w Hiszpanii kupujesz swieze mleko? Z ktorego wychodzi najlepsze zsiadle mleko na ser?

    • Kimi / 15 kwietnia 2014 at 20:22 /Odpowiedz

      W Mercadonie, w lodówce mają 3 rodzaje świeżego mleka (pasteryzowanego), ja zawsze kupuję pełnotłuste. Nie robiłam nigdy mleka zsiadłego w Hiszpanii, zawsze robię ser z kefiru z grzybka tybetańskiego.

  9. Pingback: Smakowite » Jogurt o smaku mango

  10. Pingback: Biały ser jest smaczny i zdrowy | ValcomTech

  11. loco / 24 sierpnia 2014 at 04:28 /Odpowiedz

    hej, mam pytanie jak on się nazywa po hiszpańsku? Obecnie przebywam w Argentynie i chciałabym go tutaj poszukać :).

  12. loco / 24 sierpnia 2014 at 05:38 /Odpowiedz

    ahhh chodziło mi o tego grzybka tybetańskiego :)

    • Kimi / 25 sierpnia 2014 at 11:29 /Odpowiedz

      Hongo de kefir.
      W Argentynie pewnie nie będzie tak łatwo, spróbuj poszukać przez internet.

  13. Maria / 28 kwietnia 2015 at 13:11 /Odpowiedz

    Jesli mieszkasz w Nowym Jorku to ja sie z Toba podziele grzybkiem tybetanskim.gdyz wyprodukowalam juz wystarczajaco ilosc.

  14. Maria / 28 kwietnia 2015 at 13:12 /Odpowiedz

    Mam grzybek tybetanski i moge sie z kims podzielic.Mieszkam e NY.

  15. Maria / 28 kwietnia 2015 at 13:15 /Odpowiedz

    Grzybkiem tybetanskim chetnie sie podziele.Mieszkam w NY

  16. Maria / 28 kwietnia 2015 at 13:17 /Odpowiedz

    Mam pytanie to czytelnikow czy ktos ma grzybek Algi,czyli kombucha?

    • Kimi / 1 maja 2015 at 10:02 /Odpowiedz

      Ja niestety nie posiadam tego grzybka, mam tylko tybetańskiego.

  17. Pingback: Placki z kaszy jaglanej i twarogu - Smakowite

  18. Pingback: SmakowiteKoktajl bananowo-gruszkowy z kefirem i szpinakiem - Smakowite

Napisz komentarz


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>