Na co dzień kupuję warzywa i owoce w pobliskim warzywniaku. Czasami, gdy mam trochę czasu, wybieram się na rynek. Uwielbiam te chwile. W Barcelonie ryneczki są bardzo kolorowe, wiele osób (turystów) odwiedza je tylko po to, żeby zrobić zdjęcia. W piątek wybrałam się na rynek w mojej ulubionej dzielnicy – Gracia. Jeśli będziecie kiedyś w Barcelonie, to polecam spacer po wąskich uliczkach Gracii, niesamowita atmosfera. Ja mogę tam chodzić godzinami bez celu.
Na ryneczku kupiłam młode ziemniaki, pomidory z ekologicznej uprawy, pysznego arbuza i jadalne kwiaty. Gdy zobaczyłam te kwiaty, od razu wiedziałam, że muszę je mieć. Wykorzystałam je do wiosennej sałatki.
Składniki (na 2 osoby):
- sałata roszpunka
- kilka niedużych pomidorów
- 1 avocado
- 2-3 łyżki świeżych liści bazylii
- kilka jadalnych kwiatów
- oliwa z oliwek, ocet malinowy, sól, pieprz, sok z cytryny
Przygotowanie:
Roszpunkę ułożyć na danie miski. Dodać pokrojone w kostkę pomidorki i avocado skropione sokiem z cytryny. Liście bazylii pokroić w paski i posypać nimi sałatkę. Doprawić całość do smaku pieprzem, solą, oliwą i octem. Na górze ładnie ułożyć kwiatki.
Przepis dołączam do akcji Klub Kwiatożerców i zgłaszam do konkursu Listonic.



Ale oryginalna salatka! ja jadlam tylko kwiaty cukini jak do tej pory
Jak Ci fajnie, że możesz normalnie kupić jadalne kwiaty!
Dziękuję za przyłączenie się do Kwiatkojadów:)
Fakt, że mogę kupić kwiaty, ale też nie jest o nie łatwo, tylko na ryneczku i to nie na każdym. Kwiatów cukinii jeszcze nigdy nie jadłam…