Kurczak z piekarnika z ryżem i pieczarkami

Autor: 26 stycznia 2012 o 14:515 Komentarze

kurczak z foliiOstatnio, gdy wracam z pracy, jestem tak głodna, że marzę, aby od razu rzucić się na jedzenie. Mój brat ma podobny problem i sprzedał mi świetny patent na kurczaka i warzywa/grzyby pieczone w folii w piekarniku. Po przyjściu z pracy wystarczy zapakować wszystko w folię wraz z przyprawami, wsadzić do piekarnika, nastawić ryż i za pół godziny mamy pyszny, i zdrowy obiad.

 

Kurczak – składniki:

  • pierś kurczaka
  • dowolne przyprawy, u mnie: pikantna papryka w proszku, sól morska, pieprz, suszona bazylia i rozmaryn

Kurczak – przygotowanie:

Pierś kurczaka posypujemy z obu stron przyprawami, zawijamy w folię aluminiową. Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni, wkładamy kurczaka, zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy przez 25-30 minut.

Pieczarki – składniki:

  • pieczarki pokrojone w plasterki
  • odrobina masła, śmietany i parmezanu
  • sól, pieprz, oregano

Pieczarki – przygotowanie:

Pieczarki układamy na folii aluminiowej, dodajemy przyprawy, masło, śmietanę i parmezan. Zawijamy folię tak, by od góry nie dotykała pieczarek i pieczemy tak samo jak kurczaka. W podobny sposób można przygotować warzywa, pomijając dodatek masła, sera i śmietany.

Share

O autorze:

 

komentarzy 5

  1. Kasia / 2 lutego 2012 at 17:40 /Odpowiedz

    hej! będę korzystać z przepisów! też lubię potrawy z piekarnika. trafiłam na Twojego bloga przez facebooka (Polonia Barcelona), mieszkasz w Katalonii? pozdrowienia z Barcelony!

    • Kimi / 3 lutego 2012 at 10:48 /Odpowiedz

      🙂 Cieszę się, że podobają Ci się moje przepisy. Ja też mieszkam w Barcelonie, już prawie 3 lata. Pozdrawiam!

      • Kasia / 5 lutego 2012 at 15:27 /Odpowiedz

        oo! super! może kiedyś się spotkamy? ciekawa jestem, czy smakuje Ci hiszpańska i katalońska kuchnia?

        • Kimi / 5 lutego 2012 at 18:44 /Odpowiedz

          Mamy tutaj wcale nie małe grono polskich znajomych, więc jak będziemy organizować jakieś spotkanie, zapraszamy 🙂 Lubię kuchnię hiszpańską, chociaż akurat w Katalonii wg mnie nie ma super jedzenia, są regiony, gdzie pod względem kulinarnym jest o wiele lepiej. Np. w Madrycie znam jedną z lepszych knajpek, w której byłam, boskie tapas. Tak samo w Andaluzji, o np. w Kordobie jedliśmy takie pyszności, że ciężko było potem od stołu wstać, przepyszne salmorejo buraczkowe, kawałki kurczaka w cytrynowej panierce… Na Kanarach kocham papas arrugadas, mojo i ryby. Na Minorce sery. Nie mówię, że nie ma nic ciekawego w Barcelonie, teraz np. czas wybrać się gdzieś za miasto na calcots. Bardzo lubię jedzenie w knajpce SMS Delicies w Gracii. Latem uwielbiam pić gazpacho. Paellę mogę jeść kilka dni pod rząd. Ale jednak uważam, że są miejsca, gdzie jest lepsze jedzenie.

  2. benek / 27 listopada 2012 at 19:33 /Odpowiedz

    I bez problemu jest szybki i smaczny obiad. Niezły patent

Napisz komentarz

*