Kurczak curry z czarnym ryżem

Autor: 28 lipca 2011 o 11:172 Komentarze

kurczak curry z czarnym ryżem

Długo zastanawiałam się, co zrobić z kupioną piersią kurczaka. Kupiłam niedawno trochę przypraw indyjskich i w pierwszej wersji chciałam zrobić coś typowo indyjskiego z garam masala i jogurtem. Ostatecznie jednak wyszło coś innego, ale też dobrego. Użyłam sporo curry, które jest typowo indyjską przyprawą, jednak inne składniki niekoniecznie były indyjskie. Następnym razem będzie bardziej po indyjsku, a tymczasem zapraszam na moją propozycję kurczaka curry z czarnym ryżem.

Składniki (na 3 osoby):

  • czarny ryż (około pół kubka suchego ryżu na osobę)
  • 400 g piersi kurczaka
  • 2 zielone papryki typu włoskiego (można zastąpić inną, łagodną papryką np. łatwiej dostępną w Polsce białą)
  • opakowanie śmietany 18%
  • kilka łyżek curry (ja użyłam curry masala), łyżeczka ostrej papryki w proszku, sól do smaku, suszona bazylia, łyżeczka miodu, łyżeczka octu (ja użyłam malinowego, ale może być zwykły winny, można zastąpić sokiem z cytryny), ze 3-4 łyżki oliwy

Przygotowanie:

Kurczaka pokroić w paseczki i zamarynować w miodzie, oliwie, occie i suszonej bazylii (najlepiej na co najmniej kilka godzin, można nawet na kilkanaście). Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i wrzucić na nią paseczki papryki. Smażyć przez kilka minut, dodać kurczaka i smażyć dalej tak długo, aż kurczak zacznie się robić brązowy. Dodać curry, paprykę, ewentualnie trochę soli, śmietanę, zmniejszyć ogień i dusić wszystko jeszcze przez kilka minut. Podawać z czarnym ryżem. Należy pamiętać, że czarny ryż gotuje się dłużej niż biały (ja miałam ryż paraboiled i gotowałam go ok. 35-40 minut), dlatego należy go nastawić odpowiednio wcześniej. Jeśli chcemy, aby talerze były bardziej kolorowe, można posypać całość natką pietruszki.

 

Share

O autorze:

 

komentarze 2

  1. dorota20w / 28 lipca 2011 at 13:02 /Odpowiedz

    uwielbiam czarny ryż

    • Kimi / 28 lipca 2011 at 13:04 /Odpowiedz

      Przyznam, że to był mój pierwszy raz z czarnym ryżem, ale od razu się zakochałam i na pewno będzie u mnie częściej gościł 🙂

Napisz komentarz

*